Listopad 22, 2014

wybory? a to jest coś takiego?

obserwuję od paru dni cyrk, który odbywa się w PL i dochodzę do bardzo nieprzyjemnego wniosku. to, co widzimy, to nie jest „ryzyko dla demokracji”. nie może nim być, nie ta skala bajzlu. to, co widzimy, to jest żywy argument za tezą, że żadnej demokracji nigdy nie było, nie ma i raczej nie będzie. z prostego powodu: po tym, co się aktualnie wyczynia, społeczeństwo jakby przestało wierzyć w podstawę demokracji: w to, że faktycznie wygrywają ludzie, na których oddano głosy.

Continue reading