Styczeń 12, 2014

komputery: pomagają, czy przeszkadzają w nauce?

od czasu do czasu trafiam w necie na kolejny tekst „wykazujący” szkodliwość komputerów. zwykle podczas lektury głównie się śmieję, i mniej więcej z takim podejściem zerknęłam w wywiad, którego udzielił „Trójce” prof. Manfred Spitzer. i się nacięłam.

Continue reading

Lipiec 20, 2012

UZ oficjalnie informuje: mogę studiować

moja ulubiona, acz szczerze mnie nie lubiąca po tym, jak złożyłam skargę, listonoszka, dostarczyła mi dzisiaj oficjalne pismo z Uniwersytetu Zielonogórskiego. przewodniczący komisji rekrutacyjnej informuje mnie, że przyjęto mnie na studia – i przy okazji wylicza, jaką papierologię muszę jeszcze wykonać, zanim zacznę studiować. jestem mile zaskoczona prawdę mówiąc, sądziłam że się fartem przez rekrutację prześlizgnęłam, a tu niespodzianka: jestem dużo powyżej limitu.

Continue reading

Czerwiec 28, 2012

wylazło ze mnie asekuranctwo

niniejszym wyznaję, że w dniu dzisiejszym, będąc mniej więcej w pełni władz fizycznych i umysłowych (no, trochę zaspana i rozkojarzona), złożyłam papiery na studia pielęgniarskie. przerażonych uspokajam: nie, nadal nie mam najmniejszego bodaj zamiaru być pielęgniarką. to jedynie pewna forma asekuranctwa.

Continue reading

Czerwiec 18, 2012

dzień 1 egzaminów – testy teoretyczne

padam na pyszczek, ale połowa egzaminów za nami. dzisiaj mieliśmy test zawodowy plus test z prawa i ekonomiki (nie, nie wiem po co nam to, skoro etaty w RM w zasadzie odeszły już w zapomnienie). łatwo nie było, ale jakoś szczególnie trudno też nie – ot, taki zestaw pytań, żeby człowiek absolutnie po wyjściu z egzaminu nie wiedział, jak mu poszło.

Continue reading

Czerwiec 7, 2012

powtórki przed egzaminami – plan 11-dniowy

dlaczego akurat 11-dniowy? ano to bardzo proste jest: bo dokładnie tyle mi zostało do egzaminów. tych końcowych. centralnych. z ratownictwa medycznego. rozpisałam już sobie na te 11 dni cały materiał i teraz pozostaje tylko przejrzeć notatki, doczytać parę rzeczy, no i sprawdzić przy tej okazji, ile ja jeszcze z tego wszystkiego pamiętam. bo sporej części na co dzień po prostu się nie używa, więc przez pół roku praktyk mogło nieco „ulecieć”.

Continue reading