Wrzesień 24, 2013

na wolontariat lub darmowy staż frajera przyjmę

ci, którzy czytają mnie trochę dłużej kojarzą zapewne, że parę lat temu nabijałam się z ówczesnych frajerów, którzy pracowali po tak zaniżonych stawkach, że w pale się to nie mieściło. wyrażałam też wówczas nadzieję, że może następne pokolenie, zorientowane jednak konsumencko, będzie mądrzejsze i pogoni takich naciągaczy. cóż, już wiem, że nie jest mądrzejsze. a nawet gorzej – to pokolenie zasuwa bez żadnych stawek.

Continue reading

Czerwiec 6, 2012

koniec praktyk… nic, tylko się zastrzelić

najfajniejsze praktyki zawodowe jakie miałam – właśnie się skończyły. szlag mnie trafia na samą myśl o tym, że po niedzieli nie zwiniemy się już i nie pojedziemy na „nasz” oddział kardiochirurgii. świetna atmosfera, rewelacyjni ludzie, absolutnie bezbłędny nauczyciel, możliwość rzeczywistego zrobienia czegoś przy pacjencie… tak powinny wyglądać wszystkie praktyki.

Continue reading

Czerwiec 5, 2012

propozycja stażu. tylko jak to ogarnąć?

mam wyjątkowo interesującą dla mnie propozycję odbycia stażu zawodowego jako ratownik medyczny. wyjątkowo, bo nie tylko na świetnym oddziale, ale do tego dla odmiany – staż będzie normalnie płatny. 40 godzin tygodniowo, 2/3 dyżurów – trochę może mało, jednak to i tak znacznie lepiej, niż praktyki organizowane w ramach zajęć. jest tylko jeden maciupeńki problem: dyplom dadzą mi dopiero pod koniec sierpnia.

Continue reading

Maj 24, 2012

naprawdę interesujący tydzień

dzisiaj i do końca tygodnia mamy – niestety – wolne, więc skoro nie mogę być na sali i obserwować zabiegów, to zrobię sobie tutaj listę tych, które już widziałam. jak kiedyś będę w kiepskim humorze, albo będę miała totalnie dosyć nauki na lekarskim, to zajrzę – i przypomnę sobie, po co u licha jest mi ta medycyna… a widzieliśmy przez ten tydzień naprawdę sporo.

Continue reading

Maj 8, 2012

koniec wykładów – część teoretyczna zaliczona

dzisiaj oficjalnie dostaliśmy wpisy do indeksów z ostatnich przedmiotów, jakie mieliśmy na wykładach. w praktyce oznacza to tyle, że od tej pory mamy jedynie praktyki zawodowe i kręcimy się już tylko po szpitalu, nie zaś po salach wykładowych. same praktyki zresztą też niedługo się kończą i lecimy na indywidualne staże, załatwiane sobie już niezależnie, choć nadal rzecz jasna za wiedzą i zgodą kierownika praktyk.

Continue reading

Kwiecień 18, 2012

ambulatorium i wyniki egzaminów

siedzimy aktualnie na ambulatorium chirurgicznym. nie mogę powiedzieć, żeby było to jakoś szczególnie ciekawe – ale to głównie dlatego, że ludzie przychodzą z takimi bzdurami, że przeważnie aż głowa boli. ich też. na przykład. albo palec. czy kostka, w którą się walnęli. pakujemy w bandaż elastyczny albo gips, a oni udają, że im od tego lepiej. ale ciekawsze przypadki na szczęście też się zdarzają.

Continue reading

Kwiecień 12, 2012

koniec zajęć na bloku operacyjnym

kurczę, ale to zleciało. dopiero przyzwyczaiłam się do noszenia tych nieszczególnie wygodnych chirurgicznych ciuchów, a już mi się kończą praktyki. jedne z najciekawszych na dodatek, co lekko mnie dołuje. dzisiaj mieliśmy zaliczenie z anestezjologii, leki na szczęście mam obcykane, więc chyba poszło mi całkiem nieźle – no, ale zobaczymy jak będą wyniki. może trochę przesadnie się rozpisałam w niektórych punktach, ale co ja poradzę, że mnie to autentycznie kręci?

Continue reading

Marzec 23, 2012

SOR, SOR – i po SORze

bardzo dużo się nauczyłam. między innymi nie trząść się, kiedy wbijam coś ostrego w pacjenta. może to brzmi dość śmiesznie, ale owszem, miałam z tym spory problem – podczas zajęć cały czas ktoś mi patrzał na ręce, a mi się wtedy włącza tryb trzęsący. okazuje się na szczęście, że idzie się do tego przyzwyczaić. a już w ogóle rewelacja jest, jak zostawiają mnie z pacjentem i po prostu każą zabieg wykonać.

Continue reading

Grudzień 25, 2011

egzamin, egzamin, i po egzaminie

napisany. tuż przed świętami, co dało mi niestety – a może na szczęście? – niewiele czasu na sprzątanie i zakupy. wyniki dostaniemy dopiero po nowym roku, 3. stycznia 2012, ale chyba nie powinno być źle. większość pytań powtarzała się z poprzednimi testami, tak że odpowiedzi były dość oczywiste i świetnie mi znane. a pamięć fotograficzna robi swoje ;-)

Continue reading

Grudzień 19, 2011

cukierek od pacjenta

dzisiejszy dzień na kardio był wyjątkowo produktywny. udało mi się uratować pacjenta przed krwawieniem z nosa, oraz wykonać błyskawiczne wklepanie kodu bezpieczeństwa do sali zabiegowej. a na koniec odnalazłam zaginioną toaletę dla rodziny pacjenta i zlokalizowałam miejsce, gdzie ma się udać miły starszy pan w celu przyjęcia na oddział.

Continue reading