Styczeń 1, 2015

postanowień nie robię. podsumowania i plany – owszem

zaczynający się jutro 2015 rok będzie dla mnie zupełnie wyjątkowy. nie ma zresztą innego wyjścia, bo mam do nadrobienia kilka miesięcy, które straciłam z przyczyn totalnie idiotycznych, z własnej i nieprzymuszonej winy oraz głupoty. i na dodatek wpakowałam się w parę spraw, które ciągnąć się za mną będą następne lata. to tak w ramach podsumowania, bo w szczegóły wdawać się nie zamierzam. kto wie, ten wie. kto nie wie, znaczy nie ma wiedzieć i niech uwierzy na słowo: spieprzyłam połowę 2014 roku i zamierzam ją nadrobić. to oznacza, że muszę w 12 miesiącach zmieścić jakieś 18 miesięcy.

Continue reading