Październik 1, 2012

stagnacja = śmierć. tylko nadal się snujesz jak zombie.

po pewnym, dość długim przyznaję, zastanowieniu – doszłam do wniosku, że jednym z głównych powodów, dla których uparłam się na dokończenie tej medycyny, jest ucieczka przed stagnacją. nie taką, że nic ciekawego czy ekscytującego się na razie nie dzieje, bo taką nawet czasami lubię. stagnacją w znaczeniu – jestem w jakimś punkcie życia i tak już sobie zostanie na stałe. taka opcja wzbudza we mnie szczerą niechęć.

Continue reading

Grudzień 18, 2011

hello world!

to ja. dla niektórych „znów ja”, dla innych „a co za >>ja<<?” ;-) osoby z tej pierwszej kategorii zapraszam ponownie do czytania i do kontaktów. osoby z kategorii drugiej – tylko do czytania, a może kiedyś do kontaktów ;-) a na razie:
– dodajcie sobie RSS-y
– wskoczcie do mnie na facebooka
a potem rozsiądźcie się wygodnie i miłej lektury. nie komentujcie zbyt nerwowo, dobra? ;-)