Czerwiec 25, 2015

digital nomad, czyli gdzie przespałam ostatnią dekadę…? a. tak. w domu.

macie czasami tak, że jak wam się wszystko już dosłownie wali na łeb, nic nie sprawia frajdy, a rzeczy, którymi się zajmujecie od iluś-tam miesięcy doprowadzają powoli do szewskiej pasji – jedno nieznaczące w sumie wydarzenie sprawia, że dostajecie spowrotem tego kopa do działania? ja w sumie nie ;)) ale właśnie coś takiego mi się zdarzyło. przetrząsając neta, spotkałam się przypadkowo klawisze w klawisze (jego pewnie dotykowe) z człowiekiem, który właśnie wrócił z azji i przygotowuje się do wycieczki na irlandię. na trochę, pomieszkać, porobić rzeczy – i przenieść się gdzieś indziej. a tym, co daje mu taką absolutną wolność, jest nic innego, jak pasja wspomagana internetem i różnymi nowinkami technicznymi.

Continue reading

Luty 3, 2014

UKE urwie wam od internetu

za siedmioma urzędasami, za siedmioma decyzjami, siedział sobie dostawca internetu. i zastanawiał się poważnie, czy kogoś nie uszkodzić – wtedy przynajmniej sprawa znalazłaby się w sądzie, a nie na biurku prezesa UKE. jeśli chcecie wybrać się na spacer między ośnieżonymi górami dokumentów i przepisów prawnych, krętymi dróżkami pozwalającymi je spokojnie omijać przez nieograniczony okres czasu – to serdecznie zapraszam.

Continue reading

Styczeń 12, 2014

komputery: pomagają, czy przeszkadzają w nauce?

od czasu do czasu trafiam w necie na kolejny tekst „wykazujący” szkodliwość komputerów. zwykle podczas lektury głównie się śmieję, i mniej więcej z takim podejściem zerknęłam w wywiad, którego udzielił „Trójce” prof. Manfred Spitzer. i się nacięłam.

Continue reading