Czerwiec 25, 2015

digital nomad, czyli gdzie przespałam ostatnią dekadę…? a. tak. w domu.

macie czasami tak, że jak wam się wszystko już dosłownie wali na łeb, nic nie sprawia frajdy, a rzeczy, którymi się zajmujecie od iluś-tam miesięcy doprowadzają powoli do szewskiej pasji – jedno nieznaczące w sumie wydarzenie sprawia, że dostajecie spowrotem tego kopa do działania? ja w sumie nie ;)) ale właśnie coś takiego mi się zdarzyło. przetrząsając neta, spotkałam się przypadkowo klawisze w klawisze (jego pewnie dotykowe) z człowiekiem, który właśnie wrócił z azji i przygotowuje się do wycieczki na irlandię. na trochę, pomieszkać, porobić rzeczy – i przenieść się gdzieś indziej. a tym, co daje mu taką absolutną wolność, jest nic innego, jak pasja wspomagana internetem i różnymi nowinkami technicznymi.

Continue reading