Listopad 25, 2012

GMO – tak, nie, czy cholera wie?

wiele tysiącleci doświadczeń naszych przodków wskazuje, że właściwie prawie każde DNA nadaje się do spożycia. pod warunkiem, że jego właściciel nie spierdala zbyt szybko. skąd więc nagle taki paniczny, wręcz histeryczny strach przed GMO – organizmami, w których to DNA pozmieniało się sztucznie zamiast tradycyjną drogą ewolucji?

Continue reading

Październik 16, 2012

aborcja, czyli wolność kapitalistyczna

nie chce mi się naprawdę prowadzić dyskusji o moralnych i światopoglądowych aspektach aborcji – i tak działa stara zasada, że prawda jest jak dupa: każdy ma własną. kwestia dopuszczalności prawnej przerywania ciąży w skrajnych sytuacjach życiowych ma jednak także inny aspekt. pokazuje jasno: kobieto, chcesz wolności? – to bierz się za zarabianie kasy.

Continue reading

Sierpień 1, 2012

delegalizacja papierosów zamiast durnych kampanii

codziennie znajduję przynajmniej jedną informację o kolejnej kampanii antytytoniowej, stronie internetowej wspomagającej rzucenie palenia, albo chociaż grupie na facebooku czy fanpage dla palaczy, chcących pozbyć się nałogu. uważam to wszystko za czystej postaci absurd. nie, nie dlatego, że nie należy rzucać palenia. należy. najlepiej natomiast w ogóle nie zaczynać palić. to zaś można osiągnąć bardzo prosto, w ciągu zaledwie kilku miesięcy, bez żadnych kampanii. wystarczy zdelegalizować papierosy.

Continue reading

Czerwiec 25, 2012

splamiłam się – czyli o zaletach etatu

wpadł mi dzisiaj w oczy dość charakterystyczny dla trendu „etat to zuo” komentarz do artykułu o kobiecie, która prowadzi własny sklep internetowy. komentarz brzmiał: „Nigdy nie splamiła się pracą dla kogoś:-)”. nie pracuję na etacie, to nie dla mnie. ale będę, za kilka lat. bo etat MA swoje zalety. i najwyraźniej warto je przypomnieć.

Continue reading

Kwiecień 20, 2012

kolejne klauzule sumienia. ile jeszcze?

prywatnie uważam to za cyrk. i to kiepskiej jakości. po „klauzuli sumienia” lekarzy, teraz roztrząsana jest kwestia sumienia farmaceutów, którzy podobno czasami bardzo źle się czują wydając zapisany przez lekarza środek. i w związku z powyższym chcą mieć prawo go nie wydawać, coby się lepiej poczuć.

Continue reading

Styczeń 27, 2012

ACTA i leki generyczne – będzie cyrk?

trochę odejdę tym razem od tematu ACTA, ale też nie do końca. wszyscy rozmawiamy ostatnio o tym, jaki wpływ będzie mieć ACTA na Internet i korzystających z niego ludzi. sęk jednak w tym, że na Internecie – wbrew pozorom – świat się nie kończy. w Parlamencie Europejskim rozmawiano także o innym aspekcie tej umowy: dostępie do leków generycznych.

Continue reading

Grudzień 28, 2011

w przychodniach i aptekach istna szajba

właśnie byłam wykupić sobie przed zmianą listy refundacyjnej parę opakowań swojego leku na astmę. i powiem wam, że co prawda miałam świadomość, iż koniec roku będzie oznaczać schizę przychodniowo-aptekową, ale to, co zobaczyłam, przekroczyło moje wyobrażenia. nasza pani doktor siedzi tylko i przystawia pieczątki na receptach, w przerwach próbując zobaczyć pacjenta – a właścicielka mojej ulubionej apteki głównie wisi na telefonie, zamawiając na jutro i pojutrze kolejne tony leków.

nie ma się jednak co dziwić – widzieliście nową listę, prawda?

Continue reading

Grudzień 28, 2011

nowa lista leków refundowanych – wtf?!

właśnie przeglądam sobie nową listę leków refundowanych i szukam na niej tych, które mi osobiście są potrzebne. tak, tą samą listę, o której nasi kochani rządzący mówią, że dzięki niej leki będą tańsze. no to zobaczmy to „tańsze”…

Continue reading