Listopad 24, 2014

równe szanse w edukacji – edycja polska

temat dzieci niepełnosprawnych i zapewnienia im równych szans jest teraz medialny. ale po odejściu od tv, kiedy mierzymy się z rzeczywistością, okazuje się, że jak wszędzie – są dzieci równe i równiejsze. równiejsze są rzecz jasna te sprawne. ma to realne odbicie w sposobie, w jaki traktowane są te mniej równe, mające specjalne potrzeby edukacyjne.

Continue reading

Listopad 22, 2014

wybory? a to jest coś takiego?

obserwuję od paru dni cyrk, który odbywa się w PL i dochodzę do bardzo nieprzyjemnego wniosku. to, co widzimy, to nie jest „ryzyko dla demokracji”. nie może nim być, nie ta skala bajzlu. to, co widzimy, to jest żywy argument za tezą, że żadnej demokracji nigdy nie było, nie ma i raczej nie będzie. z prostego powodu: po tym, co się aktualnie wyczynia, społeczeństwo jakby przestało wierzyć w podstawę demokracji: w to, że faktycznie wygrywają ludzie, na których oddano głosy.

Continue reading

Wrzesień 13, 2014

demokracja? nie, bankokracja. i to od dawna

internet zbulwersowała informacja o staruszce z alzheimerem, na konto której nabrano 18.000 zł kredytów. w normalnym układzie powinno to być niemożliwe – ale nie w kraju, gdzie trwa gonitwa za prowizjami, a każdy bank spróbuje wcisnąć ci dokładnie wszystko, co akurat ma na liście limitów do wyrobienia. nie tylko bank, różne chwilówki dokładnie tak samo. i co ciekawe samo w sobie, nie tylko nikt z tym nie próbuje nic robić, ale wręcz polityka i sami szefowie banków naciskają mocno, żeby poprawiać statystyki wciskania.

Continue reading

Sierpień 30, 2014

szanowne ministerstwo zdrowia – czy was pochrzaniło?

możecie to nazwać ładnie „listem otwartym”, możecie też bardziej dosłownie „opierdolem”. whatever. po raz kolejny nadziałam się w necie na informację, jak to stomatolodzy i spece z ministerstwa narzekają, że ludzie w PL mają fatalny stan uzębienia i generalnie najwyraźniej mają go w dupie a nie w ustach. pozwolę więc sobie coś wam uświadomić, bando półgłówków: polacy bardzo chętnie mieliby zdrowe, estetyczne, białe, kompletne zęby. tylko, że dzięki rozpierdoleniu przez was stomatologii ‚państwowej’ – nie mają na to większych szans, bo na prywatną z kolei to mało kogo w tej chwili stać. a tu będzie moja prywata na temat tej prywaty – i ministerstwa.

Continue reading

Luty 27, 2014

rewolucja z nutą glamour

pamiętajcie moi drodzy, że jeśli chcecie pisać o Ukrainie, to musicie pisać yntelygentnie, górnolotnie, z wieloma głębokimi przemyśleniami. najlepiej jak sobie przy tym popłaczecie, zapalicie świeczkę, powyzywacie trochę władzę od morderców. a, no i używajcie słów typu „bestialstwo”, „zgroza”, i tak dalej. bo jeśli o tym zapomnicie i zajmiecie się tylko jakąś pierdołowatą przemianą wewnętrzną czy tam innym przewartościowaniem swojego życia, to wyjdziecie na niewrażliwych i głupich.

Continue reading

Luty 3, 2014

UKE urwie wam od internetu

za siedmioma urzędasami, za siedmioma decyzjami, siedział sobie dostawca internetu. i zastanawiał się poważnie, czy kogoś nie uszkodzić – wtedy przynajmniej sprawa znalazłaby się w sądzie, a nie na biurku prezesa UKE. jeśli chcecie wybrać się na spacer między ośnieżonymi górami dokumentów i przepisów prawnych, krętymi dróżkami pozwalającymi je spokojnie omijać przez nieograniczony okres czasu – to serdecznie zapraszam.

Continue reading

Styczeń 15, 2014

dlaczego naprawdę umowy śmieciowe są złe

no i proszę, wracamy do tematu oZUSowania umów zlecenia i o dzieło. nasz rząd ewidentnie niczego nie nauczył się poprzednim razem, kiedy taka próba skończyła się cyrkiem na cały kraj i delikatnym acz stanowczym wycofaniem się Tuska z pomysłu. ale żeby „Wyborcza” takie same głupoty opowiadała, to aż nie wypada normalnie… tak czy siak jednak, skoro znów wszyscy się zabrali za mówienie, że umowy zlecenia i o dzieło są be, złe, niedobre – to warto sprawdzić, dlaczego. oraz, przede wszystkim, dla kogo są złe i niedobre.

Continue reading

Styczeń 12, 2014

komputery: pomagają, czy przeszkadzają w nauce?

od czasu do czasu trafiam w necie na kolejny tekst „wykazujący” szkodliwość komputerów. zwykle podczas lektury głównie się śmieję, i mniej więcej z takim podejściem zerknęłam w wywiad, którego udzielił „Trójce” prof. Manfred Spitzer. i się nacięłam.

Continue reading

Styczeń 10, 2014

sylwestrowy wyścig zbrojeń

jest 10 stycznia. na zewnątrz jeszcze przedwczoraj było słychać świst lecących petard. tak, z dnia na dzień jest tego mniej, ale nadal, grubo ponad tydzień po sylwestrze, można się jeszcze nadziać na niedobitki tych, którzy nie zdążyli wykończyć posiadanego arsenału. i tak się zastanawiam, jaka konkretnie jest korzyść z tego, że przepisy pozwalają osobom prywatnym kupować bez żadnego pozwolenia materiały wybuchowe?

Continue reading

Grudzień 31, 2013

podobno tak, jak w nowy rok…

…tak potem przez cały rok ;)) dlatego też sugeruję nie przeginać za bardzo z alkoholem i głupimi pomysłami, bo jak faktycznie wam tak zostanie, to co? ;))
no dobra, a poważniej…
doświadczenie wskazuje, że życzenia nie chcą się spełniać, marzenia mają podobnie, a postanowienia szlag trafia szybciej, niż je układaliśmy. toteż: w tym 2014 roku proponuję zamienić marzenia na plany do realizacji, postanowienia na terminarz z zaznaczonymi nowymi rzeczami, których chcemy spróbować. a życzenia możemy sobie poskładać, czemu nie, ale dorzućmy do nich jeszcze chęć do takiej prawdziwej pomocy w ich realizacji osobom, którym je składamy, jeśli będą jej potrzebować.
udanego 2014 :))