Wrzesień 23, 2015

mobbing jest cool. tak pokazuje tv


telewizji w zasadzie nie oglądam, ale na coś, co nazywa się “hell’s kitchen”, parę razy się nadziałam. wczoraj miałam okazję trochę dłużej się w to pogapić i od tej pory zastanawiam się – dlaczego u licha polacy mają coś przeciwko mobbingowi? przecież tv pokazuje wprost, że to jest fajne, instruując tym samym rzesze młodych, wchodzących na rynek pracy, że powinni dawać po sobie jeździć szefowi. fakt, tu za grubą kasę, ale nie wiem jak się przelicza szacunek do siebie na złotówki…

Continue reading

Lipiec 5, 2015

rusz tyłek i nie trać kontaktu, czyli o telefonach – sprzęt cz. I


jedną z największych zalet bycia freelancerem jest to, że nie ma się określonych godzin i miejsca pracy. jeśli więc akurat nie ma się nic konkretnego do roboty, a czeka się po prostu na maila czy telefon od klienta, można sobie spokojnie trzasnąć drzwiami i iść się trochę poruszać. ja osobiście jeżdżę rowerem i pływam – oba te zajęcia są dość często zabójcze dla sprzętu elektronicznego. no, przynajmniej w moim wydaniu… dlatego bardzo dokładnie wybieram, jakiego smartfona kupić.

Continue reading

Lipiec 4, 2015

z laptopem na plaży? kiepski plan


kiedy zaczynałam kilkanaście lat temu swoją przygodę (bo tak ją nadal traktuję na szczęście) z freelancingiem, wyobrażałam to sobie tak, jak obecnie większość początkujących na różnych forach i grupach netowych. wezmę sobie laptopa, wskoczę w bikini, zamówię coś zimnego do picia i będę zarabiać pieniądze, sącząc drinka nad basenem czy jakimś morzem. jeżeli mniej więcej na coś takiego liczycie, to z góry zapomnijcie. to tak nie działa.

Continue reading

Czerwiec 25, 2015

digital nomad, czyli gdzie przespałam ostatnią dekadę…? a. tak. w domu.

macie czasami tak, że jak wam się wszystko już dosłownie wali na łeb, nic nie sprawia frajdy, a rzeczy, którymi się zajmujecie od iluś-tam miesięcy doprowadzają powoli do szewskiej pasji – jedno nieznaczące w sumie wydarzenie sprawia, że dostajecie spowrotem tego kopa do działania? ja w sumie nie ;)) ale właśnie coś takiego mi się zdarzyło. przetrząsając neta, spotkałam się przypadkowo klawisze w klawisze (jego pewnie dotykowe) z człowiekiem, który właśnie wrócił z azji i przygotowuje się do wycieczki na irlandię. na trochę, pomieszkać, porobić rzeczy – i przenieść się gdzieś indziej. a tym, co daje mu taką absolutną wolność, jest nic innego, jak pasja wspomagana internetem i różnymi nowinkami technicznymi.

Continue reading

Styczeń 14, 2015

pigułka po-różnienia

zgodnie z decyzją komisji europejskiej, w krajach ue “pigułka po” może być dostępna w aptekach bez recepty, ostateczna decyzja jednak należy do poszczególnych państw członkowskich. jak łatwo się domyślić, u nas nic z tego – w mediach zawrzało, a na bazie tej pary zaczęły wyskakiwać terliki płci obojga. a nawet gorzej, bo z poparciem ministerstwa zdrowia. z argumentacją tego ostatniego niestety częściowo muszę się zgodzić, ale serio, nie można o tym porozmawiać tak wiecie, spokojnie i z sensem? i bez fruwających terlików?

Continue reading

Styczeń 1, 2015

postanowień nie robię. podsumowania i plany – owszem

zaczynający się jutro 2015 rok będzie dla mnie zupełnie wyjątkowy. nie ma zresztą innego wyjścia, bo mam do nadrobienia kilka miesięcy, które straciłam z przyczyn totalnie idiotycznych, z własnej i nieprzymuszonej winy oraz głupoty. i na dodatek wpakowałam się w parę spraw, które ciągnąć się za mną będą następne lata. to tak w ramach podsumowania, bo w szczegóły wdawać się nie zamierzam. kto wie, ten wie. kto nie wie, znaczy nie ma wiedzieć i niech uwierzy na słowo: spieprzyłam połowę 2014 roku i zamierzam ją nadrobić. to oznacza, że muszę w 12 miesiącach zmieścić jakieś 18 miesięcy.

Continue reading

Grudzień 29, 2014

a więc jednak to zrobiłeś

podarowałeś dziecku “pod choinkę” małego, słodkiego szczeniaczka. radość potomstwa była olbrzymia, prawda? biegali, bawili się, szarpali zabawki, dziecię nie chciało już siadać do stołu zajęte nowym, kudłatym przyjacielem. mam nadzieję, że to przemyślałeś, bo teraz czeka cię kilkanaście lat konsekwencji.

Continue reading

Listopad 24, 2014

równe szanse w edukacji – edycja polska

temat dzieci niepełnosprawnych i zapewnienia im równych szans jest teraz medialny. ale po odejściu od tv, kiedy mierzymy się z rzeczywistością, okazuje się, że jak wszędzie – są dzieci równe i równiejsze. równiejsze są rzecz jasna te sprawne. ma to realne odbicie w sposobie, w jaki traktowane są te mniej równe, mające specjalne potrzeby edukacyjne.

Continue reading

Listopad 22, 2014

wybory? a to jest coś takiego?

obserwuję od paru dni cyrk, który odbywa się w PL i dochodzę do bardzo nieprzyjemnego wniosku. to, co widzimy, to nie jest “ryzyko dla demokracji”. nie może nim być, nie ta skala bajzlu. to, co widzimy, to jest żywy argument za tezą, że żadnej demokracji nigdy nie było, nie ma i raczej nie będzie. z prostego powodu: po tym, co się aktualnie wyczynia, społeczeństwo jakby przestało wierzyć w podstawę demokracji: w to, że faktycznie wygrywają ludzie, na których oddano głosy.

Continue reading

Wrzesień 13, 2014

demokracja? nie, bankokracja. i to od dawna

internet zbulwersowała informacja o staruszce z alzheimerem, na konto której nabrano 18.000 zł kredytów. w normalnym układzie powinno to być niemożliwe – ale nie w kraju, gdzie trwa gonitwa za prowizjami, a każdy bank spróbuje wcisnąć ci dokładnie wszystko, co akurat ma na liście limitów do wyrobienia. nie tylko bank, różne chwilówki dokładnie tak samo. i co ciekawe samo w sobie, nie tylko nikt z tym nie próbuje nic robić, ale wręcz polityka i sami szefowie banków naciskają mocno, żeby poprawiać statystyki wciskania.

Continue reading