31 grudnia 2013

podobno tak, jak w nowy rok…

…tak potem przez cały rok ;)) dlatego też sugeruję nie przeginać za bardzo z alkoholem i głupimi pomysłami, bo jak faktycznie wam tak zostanie, to co? ;))
no dobra, a poważniej…
doświadczenie wskazuje, że życzenia nie chcą się spełniać, marzenia mają podobnie, a postanowienia szlag trafia szybciej, niż je układaliśmy. toteż: w tym 2014 roku proponuję zamienić marzenia na plany do realizacji, postanowienia na terminarz z zaznaczonymi nowymi rzeczami, których chcemy spróbować. a życzenia możemy sobie poskładać, czemu nie, ale dorzućmy do nich jeszcze chęć do takiej prawdziwej pomocy w ich realizacji osobom, którym je składamy, jeśli będą jej potrzebować.
udanego 2014 :))