|
|
|
Kira MD: * Wyodrębnij samodzielnie swoje DNA * czytaj...
|
|
felietony: * Premium SMS - ile faktycznie zapłacisz? * czytaj...
|
|
|
|
Jutro Wigilia. Większość z was będzie siedzieć przy zastawionym po brzegi stole i delektować się zarówno jedzeniem, jak i ciepłem i spokojem w zaciszu domowym. Macie dużo szczęścia.
Mam do was prośbę: weźcie udział w Akcji Choinka 2009. Nic was to nie kosztuje - a głodne, zmarznięte psy w schroniskach dostaną michę jedzenia. Pomożecie, prawda?
 Uczestnictwo w akcji jest banalnie proste: wchodzisz na stronę Akcji - animalia.pl/choinka.php; klikasz w "Sam ubierz choinkę" - obok obrazka nad tekstem; ubierasz choinkę ;-) w aplikacji flashowej; kartkę z tą choinką wysyłasz do wybranej osoby.
Sklep Animalia.pl funduje schroniskom 1 kg karmy za każde 100 odebranych kartek. Niby nie dużo, ale biorąc pod uwagę, że nic was to nie kosztuje - to i tak sporo.
Powysyłajcie trochę tych e-kartek, OK? Te psy i tak lekko nie mają, każdy kilogram żarcia się przyda.
|
23 Dec 2009 by Kira | odsłon: 32
|
podsumowano (0) razy
|
Miesiąc temu zamówiłam swojego pierwszego e-papierosa. Jednorazówkę - szczegóły w tekście E-papieros - beta testy. Pomijając taki drobny szczegół jakto, że śmierdział plastikiem - był po prostu świetny. Zamówiłam więc kolejnego, tym razem wielokrotnego użytku.
A przynajmniej wydawało mi się, że wielokrotnego...
 EVOlution Intellicig Black Edition przyszedł już po 4 dniach od zamówienia. Idzie wybaczyć, bo po drodze był weekend. Był naprawdę rewelacyjny - smakował miętą, nie plastikiem i dawał się spokojnie palić gdziekolwiek się chciało. Na dodatek był znacznie bardziej poręczny - mniejszy, lżejszy, wygodniejszy do trzymania w ręku. Słowem - ideał... aż do pierwszego ładowania baterii.
Dzisiaj temat smutny, czasami wkurzający, ale szczególnie istotny w okresach urlopowych. A taki właśnie przed nami. Wielu z was weźmie urlopy, będzie odpoczywać i chodzić na spacery. Z rodziną - i z psami. Zwykle gdzieś za miasto, do lasu.
UWAŻAJCIE! Dla waszych zwierzaków może to być ostatni spacer w życiu!
 Każdy punkt zaznaczony na mapie powyżej oznacza psa, który nie wrócił ze spaceru. Nie wrócił, bo trafił na nadgorliwego myśliwego, wiedzącego o swojej praktycznej bezkarności. Każdy punkt oznacza też zrozpaczonego właściciela, który w brutalny, niesprawiedliwy sposób, stracił swojego często wieloletniego przyjaciela. Pamiętaj - najbardziej niebezpiecznym zwierzęciem w lesie jest myśliwy!
Media zatrzęsły się ze zgrozy. Opinia publiczna żąda wyjaśnień. Policjanci zapewniają o swojej bezstronności - na razie pojedynczo, ale tylko czekam na oficjalne oświadczenie. Jedne media przygotowują lincz, inne chcą linczować przygotowujących lincz. Słowem - cyrk na całego.
Co może w tym kraju wywołać aż taką chryję? Oczywiście: wypowiedź Ojca Dyrektora.
 Gdyby ktoś jeszcze jakimś cudem nie słyszał, pozwolę sobie przytoczyć: Patrzmy na fakty! Gdzieś, kiedyś zdarzyło się, że ksiądz, duchowny, no wypił kieliszek koniaku. No, podnieście rękę, kto w życiu nie wypił kieliszka koniaku, czy jakiegoś tam piwa? No? Nie widzę nikogo! Jak by wam dali to, by tu połowa wypiła zaraz! I co, pojechał, lekka stłuczka i wszyscy wrzeszczą na cały świat!Fajne samo w sobie, ale prawdę mówiąc treść wypowiedzi nie interesuje mnie kompletnie. Interesuje mnie natomiast powód wykrztuszenia tych paru paranoicznych zdań.
Teoretycznie wszyscy gdzieś tam w sobie wiemy, że Święta Bożego Narodzenia nie mają za bardzo nic wspólnego z przerośniętym krasnalem w czerwonej czapie. W praktyce zaś ta właśnie postać zdominowała totalnie okres świąteczny stając się jego kwintesencją.
Na dwóch poziomach. Dosłownym i symbolicznym.
 W całym tym zgiełku zakupów i lecących z głośników w sklepach "Jingle bells" albo "Last Christmas", nie tylko mało kto zastanawia się kim w ogóle był Święty Mikołaj. Zapominamy też kompletnie o innej, podobno bardzo ważnej w tym chrześcijańskim kraju, sprawie. To jest Boże Narodzenie. Nie - PrezentoBranie.
Normalnie upadłam i się nie mogłam podnieść. Potężny koncern, znany na całym świecie, produkujący naprawdę dobre jakościowo kosmetyki - i taki numer wywinąć?
Po obejrzeniu ich nowego spotu antyreklamowego miałam dziką ochotę przejrzeć półki i wywalić do śmieci wszystko, na czym jest logo Yves-Rocher.
 Powstrzymało mnie w zasadzie tylko to, że od jakiegoś czasu ich kosmetyków nie posiadam. Jak dotąd nie posiadałam z lenistwa, tu się kupić nie da, do miasta mi się jeździć specjalnie po to nie chciało. To nie znaczy jednak, że marki nie lubię, czy że uważam za kiepską. Wprost przeciwnie, zawsze uznawałam ją za jedną z lepszych, a ich kosmetyki, w przeciwieństwie do większości obecnych na rynku, nie podrażniały mi skóry. Ale udało im się mnie do siebie zniechęcić. Tym spotem reklamowym. Teraz nie będę miała bo mi się marka przestała podobać.
JoeMonster.org padł. Ofiarą. Losu. Ale przede wszystkim osób nie posiadających najwyraźniej za grosz poczucia humoru. Albo w ogóle nie wiedzących, co to jest poczucie humoru. Nie potrafię wykombinować innych powodów, dla których ktoś miałby zepsuć najlepszy istniejący serwis humorystyczny.
A tu zepsuli. Tak, wiem - kolejne popisy ludzi, którzy niczym innym popisać się nie potrafią. Tylko czemu u licha JoeMonster...?
 Motywację do psucia akurat znam. Może i jej nie rozumiem, bo to ogólnie durne jest, no ale znam. Od lat jest tak, że w każdym kolejnym pokoleniu pojawia się jakiś szczyl, który nie tylko ma ochotę nazywać się hackerem - ale na dodatek ma do tego wiedzę. Nie ma za to wychowania, więc odstawia popisy. Ale tutaj popis nie wzbudzi podziwu.
1 2 >
|
|
|
|