|
|
|
Kira MD: * Wyodrębnij samodzielnie swoje DNA * czytaj...
|
|
felietony: * Premium SMS - ile faktycznie zapłacisz? * czytaj...
|
|
|
|
Zima w pełni, końcówka grudnia w końcu. Tak oto prezentuje się dzisiaj nasz ogród w swojej absolutnie zimowej aurze:
 Ale nie dajcie się zwieść: to tylko wygląda na trzaskający mróz i potężne zaspy śniegu. Tak naprawdę mam za oknem coś w rodzaju bardzo wczesnej wiosny... I tu przechodzimy do meritum: kto do cholery jasnej zabrał mi ZIMĘ?! Ja chcę wyjść z domu, zapaść się w zaspie, wytarzać się z psicami w śniegu po kolana, ulepić bałwana!!! Oddajcie mi zimę! Kurdę, i niech mi jeden z drugim idiota spróbuje jeszcze wmówić, że klimat nam się wcale nie ociepla...
|
31 Dec 2008 by Kira | odsłon: 67
|
podsumowano (0) razy
|
Święta = prezenty. Prezenty = elektronika. Przez ostatnie kilka dni parę urządzonek nam przybyło, jedno się trochę spsuło, ale ogólnie bilans na plus.
Spsuł się niestety MSI. Spadło mu się z dachu podczas pomiarów zasięgu sieci dla klienta. Muszę jednak uczciwie powiedzieć, że takie straty:
 ...to naprawdę rewelacyjnie niewiele, jak na piźnięcie z 6 metrów o twardą glebę. Nic poza pękniętą matrycą mu nie jest, cała reszta działa całkowicie normalnie i w sumie nadal z niego korzystam do czasu kupienia nowego. Biorąc jednak pod uwagę że pęknięcie matrycy zaczyna się już rozlewać, zakupu trzeba dokonać raczej szybko... W każdym razie gdyby ktoś szukał netbooka, który przechodzi pomyślnie crashtesty - MSI Wind jest pod tym względem absolutnie obłędny!
Telekomunikacja Polska ma zostać podzielona na dwie części - hurtową i detaliczną. Streżyńska cała zadowolona z siebie, rzecznik UKE rozpływa się w opowieściach o tym jak to teraz będziemy mieć krainę mlekiem i miodem płynącą, Komisja Europejska przyklaskuje, banda zadowolonych z siebie idiotów wyraża swoje poparcie na dziesiątkach for internetowych. Słowem - sielanka na całego.
Najwyraźniej mamy w tym kraju kryzys nie tylko gospodarczy, ale także intelektualny...
A ja tak delikatnie przypomnę tylko: Euro 2012 nam się niebezpiecznie zbliża, nie wiem czy ktoś pamięta. Trzeba na tą okazję odpalić potężną infrastrukturę teleinformatyczną, coby sobie i goście pogadali, i ekipy telewizyjne mogły transmisje robić i się porozumiewać, i ogólnie tak w celach komunikacyjnych i transmisji danych.
Olbrzymiej komunikacji. Olbrzymiej transmisji danych. To z kolei wymaga olbrzymich nakładów finansowych i olbrzymiej ilości ludzi postawionych w stan gotowości.
TPSA w najbliższym czasie będzie się użerać z UKE i tracić spore ilości kasy na realizację tego cudnego pomysłu p. Streżyńskiej.
Zapytam tak delikatnie i z pewną nieśmiałością - kto nam tą infrastrukturę i jej obsługę zapewni? Pożal się boże Netia...?
Normalnie musiałam się lognąć i to wkleić, bo mnie zamurowało. Właśnie sobie odłożyłam na 20 min pracę, mimo że już po północy jest, ale nie wytrzymałam.
Niniejszym wpisem pragnę wyrazić głęboki podziw i szacunek, połączony z niemym zachwytem z jakim oglądałam zdjęcie Jolki Rutowicz w grudniowym CKM-ie. Zresztą, spójrzcie sami:
 No czyż grafik, któremu udała się TAKA transformacja - nie zasługuje na najwyższe uznanie? W życiu nie uwierzyłabym że to Jolka, gdyby jej nie podpisali i nie rozpisali się o tych fotkach po całym Internecie. Mam nadzieję że chłopak dostał chociaż porządną premię. W zasadzie powinni mu wypłacić dodatek za pracę w szkodliwych warunkach...
|
9 Dec 2008 by Kira | odsłon: 74
|
podsumowano (2) razy
|
W ciągu ostatnich dwóch tygodni nadziałam się na trzy przypadki nowotworów w najbliższym otoczeniu. Jeden już śmiertelny, dwa pozostałe zdaje się za chwilę. W międzyczasie przewinęło się też parę tego typu tematów na GL. Na dodatek zaczęłam niedawno potrzebować swojego spreja na astmę po kilka razy dziennie...
Czara się przelała przedwczoraj. Następny nowotwór, tym razem krtani, z przerzutami, złośliwy, i w najbliższej rodzinie. Trafiło mnie. Tak, jak trzymałam właśnie w ręku fajkę i zapalniczkę, tak jedno i drugie odłożyłam - i od tej pory nie zapaliłam papierosa. Nie twierdzę że nie mam ochoty, ale nie zapaliłam.
Odnoszę wrażenie, że ktoś gdzieś tam z góry tak sobie na mnie patrzy, ogląda, i daje mi mało subtelnie do zrozumienia: ty, laska, a może już starczy, co?
I może faktycznie starczy - paliłam 15 lat, czas zmienić sobie nałóg na jakiś mniej trujący.
|
|
|
|