|
|
|
Kira MD: * Wyodrębnij samodzielnie swoje DNA * czytaj...
|
|
felietony: * Premium SMS - ile faktycznie zapłacisz? * czytaj...
|
|
|
|
Jak już wspominałam, nabyłam sobie w drodze zakupu mały i zgrabny odtwarzacz mp3 firmy Creative - MuVo T100. I tak mi się podoba, że aż parę słów na jego temat mam ochotę napisać. Wygląda to cudo tak:
 Jest uproszczony do maksimum - nie ma wyświetlacza, nie potrzebuje żadnych kabli do podłączenia do komputera, ładuje się bezpośrednio z USB, słowem prostota i wygoda. Niekoniecznie zachwyci tych, którzy lubią zabłysnąć wypasionym odtwarzaczem z bajerami, ale jeżeli chce się po prostu móc posłuchać wygodnie muzyki gdziekolwiek się jest - rewelacja absolutna.
...czyli ogólne zasady, na których odbywają się wszelkie kontakty z dowolnymi instytucjami państwowymi. Za instytucje państwowe należy uważać wszystko, co sięga mackami bezpośrednio do budżetu z jednej strony, a do naszych kieszeni z drugiej.
Ogólna zasada stopnia skomplikowania kontaktu 1. Kontakt z instytucją, w wyniku którego będziesz tej instytucji winien pieniądze, będzie stosunkowo łatwy. Pomijając uzyskanie informacji od pracowników - twoja pomyłka zawsze działa na korzyść instytucji. 2. Kontakt z instytucją, w wyniku którego instytucja będzie musiała dać ci jakieś pieniądze, będzie skomplikowany w stopniu maksymalnym. 3. Kontakt z instytucją, w wyniku którego co prawda ty będziesz jej winien pieniądze, ale instytucja musi zrobić coś więcej niż przystawienie pieczątki, będzie mieć umiarkowany bądź ciężki stopień komplikacji. I będzie płatny.
Ogólna zasada obowiązków formalnych 1. Dana czynność formalna będzie zawsze obowiązkowa, jeżeli w wyniku jej wykonania będziesz winien instytucji pieniądze. 2. Dana czynność formalna będzie całkowicie dobrowolna, jeżeli w wyniku jej wykonania instytucja miałaby być ci winna pieniądze. 3. Oba rodzaje czynności formalnych mogą być płatne. Oczywiście płacisz ty.
|
22 Oct 2008 by Kira | odsłon: 87
|
podsumowano (1) razy
|
Nie było mnie, bo mój dwumiesięczny maniacki upór w kwestii rozwiązania problemu pt. "lekarze czy intuicja" przyniósł w końcu w piątek efekty. I to nie byle jakie, bo od pani profesor doktor habilitowanej nauk medycznych o specjalności kardiologia.
Pani profesor pisze tak:
Wartość kontynuowania farmakoterapii hipotensyjnej u kobiet w ciąży z przewlekłym nadciśnieniem tętniczym w dalszym ciągu jest przedmiotem dyskusji, jednak panuje zgodność co do tego, że farmakoterapia ciężkiego nadciśnienia tętniczego u ciężarnych jest konieczna i korzystna, natomiast leczenie mniej nasilonego nadciśnienia jest kontrowersyjne. Mimo że obniżanie ciśnienia tętniczego u matki z nadciśnieniem może być dla niej korzystne, to jednak niskie ciśnienie może upośledzać perfuzję macicy i łożyska, zagrażając w ten sposób rozwojowi płodu.
U większości kobiet, u których nadciśnienie tętnicze obserwuje się przed ciążą, w trakcie ciąży stwierdza się nadciśnienie łagodne lub umiarkowane (140-179/90-109 mm Hg), a ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych w krótkim okresie ciąży jest niskie. U kobiet z pierwotnym nadciśnieniem i prawidłową czynnością nerek rokowanie dla matki i dziecka jest dobre - takie pacjentki są kandydatkami do leczenia niefarmakologicznego, ponieważ nie ma dowodów, że farmakoterapia poprawia rokowanie u dzieci.
Czyli intuicja jednak. Należało się uprzeć jak osioł i nie zwracać najmniejszej uwagi ani na lekarzy, ani nawet na własną rodzinę i znajomych. Z takim ciśnieniem jakie miałam, nie powinni tego w ogóle tykać. A ja nie powinnam im pozwolić tego dotknąć...
Jestem mało muzyczna. Ot, lubię jak sobie coś w tle czasami gra, zwłaszcza gdzieś w knajpce - przeważnie jednak, jeśli nie jest to akurat coś, co mi się bardzo spodobało, to nie określę kto to gra. Paru ulubieńców posiadam, ale też raczej ze starszej gwardii - Queen w dowolnej postaci, G&R, tego typu...
Zauważyłam jednak wczoraj jedną ciekawą rzecz: taka muzyka może być świetna, rewelacyjna, wpadająca w ucho, emocjonalna, świetna, nawet obłędna... ale piękna - potrafi być tylko muzyka klasyczna. Ona nie tylko wpada w ucho, ona dostaje się gdzieś dalej. I robi tam remanent jak chce, nie idzie jej nawet na to nie pozwolić.
Dlatego też pierwszym, co wrzuciłam sobie na nowy odtwarzacz mp3 Creativa, były nagrania z rodzaju, jaki pewnie rzadko pojawia się na tych urządzeniach: Cztery Pory Roku, Sonata Księżycowa, 9 symfonia, Dla Elizy... Ściągnęłam je też sobie w interpretacjach Vanessy Mae - to, co ta dziewczyna robi ze skrzypcami jest po prostu powalające.
Jakby ktoś miał ochotę, to sporo do ściągnięcia jest na SciagnijTo.pl
|
19 Oct 2008 by Kira | odsłon: 79
|
podsumowano (1) razy
|
W codziennej porcji spamu dostałam dzisiaj taką o wiadomość od Home.PL: Skorzystaj z okazji i weź udział w wyjątkowej promocji home.pl. Tylko teraz, wykupując roczny abonament dowolnego serwera WWW, otrzymasz w prezencie jednego ze stylowych iPodów firmy Apple.
Jako że akurat zamierzam sobie odtwarzacz mp3 kupić w celu praktyczniejszego wykorzystania czasu i słuchania kursów językowych podczas np. latania po mieście, zajrzałam dalej. W ofercie Home.PL znajdują się: * iPod Shuffle 1 GB do serwera Business/Windows Starter * iPod Nano 8 GB do serwera Business/Windows Server * iPod Classic 120 GB do serwera Business/Windows Server PRO
Shuffle w zupełności mi wystarcza, jako że mp3 z kursami ważą pi razy oko po kilkanaście mega. Zajrzałam więc w cennik w poszukiwaniu odpowiedniego serwera.
...staje się w końcu prawdą. Być może. W zasadzie miałam dziką nadzieję, że tak właśnie jest. Bo podobno powiedział to ktoś mądry. Specjalista od PR Trzeciej Rzeszy konkretnie, niejaki Joseph Goebbels. Ale widać od ręki, że facet był politykiem a nie informatykiem - nie określił założeń i przedziału wyników...
W praktyce teza ta powinna brzmieć mniej więcej tak: bezczelne kłamstwo powtórzone tysiąc razy z pełnym przekonaniem szerokiej publiczności staje się prawdą dla tejże publiczności, nie ma jednak najmniejszego wpływu na kłamiącego.
No, ale tak to ze specami od PR już jest, że świetnie potrafią opowiadać dowolne pierdoły byle opinia publiczna była święcie przekonana, że oficjalna wersja jest spójna z rzeczywistością...
|
13 Oct 2008 by Kira | odsłon: 72
|
podsumowano (0) razy
|
Na nasza-klasa.pl trwa rewolucja. Profile obwieszone są manifestami: STOP KOMERCJI!!! czy Nie płacę na NK!. Cała społeczność zgodnie zbuntowała się w momencie, kiedy nasza-klasa wprowadziła opłaty za pewne rodzaje funkcjonalności.
Na Gronie nie ma rewolucji, jest za to zewnętrzna nagonka na ten serwis: że jest do luftu, że bajzel, że się nie rozwija, że to i tamto i siamto też. W modzie jest niejako popsioczyć trochę co jakiś czas na Grono, tak dla podbicia sobie statystyk i wyrobienia opinii 'co to nie ja - ja WIEM jak to powinno wyglądać'.
Ludzie, o co wam u licha w zasadzie chodzi...?
1 2 >
|
|
|
|