|
|
|
Kira MD: * Wyodrębnij samodzielnie swoje DNA * czytaj...
|
|
felietony: * Premium SMS - ile faktycznie zapłacisz? * czytaj...
|
|
|
|
Niniejszym informuję wszystkich marudnych, że ulegam presji i przenoszę tematykę nadciśnieniową do odrębnej części strony.
Dobra, i tak mi pewnie nie uwierzycie w to ugięcie się pod presją... ;P I słusznie.
Ponieważ krucjata trwa już od ponad dwóch miesięcy i rzeczywiście zapycha bloga praktycznie w całości, uznałam że może i trochę sensowniej faktycznie będzie się nią zajmować niejako odrębnie.
Marudy mogą się cieszyć :>
|
1 Oct 2008 by Kira | odsłon: 55
|
podsumowano (0) razy
|
Takie nieodparte skojarzenie mi się dzisiaj nasunęło po próbie kontaktu z Telewizją Nowej Generacji "n". Próby aktywacji nboxa nie powiodły się, ponieważ za licho nie dało się dodzwonić do Biura Obsługi Klienta. Ani na infolinię 0801, ani z komórki, ani nawet na Skype.
Wysłałam więc im maila że się nie idzie skontaktować. Odpisali, a jakże...:
Zachęcamy również do odwiedzenia naszej strony internetowej www.n.pl oraz do kontaktu z naszym Biurem Obsługi Klienta pod numerem telefonu 0801 055 555, z telefonów komórkowych 12 291 55 55.
Śmiać się? Płakać? Zmienić usługodawcę...?
|
1 Oct 2008 by Kira | odsłon: 75
|
podsumowano (6) razy
|
Times Polska
Chińscy lekarze doszli do wniosku, że palenie papierosów znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na raka ścianki macicy. U kobiet, które paliły lub palą papierosy, ryzyko to jest mniejsze nawet o jedną trzecią niż u ich niepalących koleżanek. Do takich wniosków badacze doszli po przeanalizowaniu 34 badań opublikowanych w ciągu ostatniego roku.
- Pozytywny wpływ papierosów był widoczny wyłącznie u kobiet po menopauzie, nie zaś u tych przed nią - dodaje jednak autor badania dr Bin Wang z Uniwersytetu Medycznego w Nanjing. Według niego papierosy i raka ścianki macicy łączy działanie żeńskiego hormonu estrogenu. Jedną z głównych przyczyn powstawania nowotworu w tej części ciała jest nadmiar estrogenu. Wiadomo również, że palenie tytoniu zmniejsza wydzielanie tego hormonu.
Nie oznacza to jednak, że papierosy mogą stać się lekarstwem. Zdaniem chińskich lekarzy na ryzyko wystąpienia nowotworu mają wpływ również inne czynniki, jak dieta lub picie alkoholu.
Kira: Najpierw Alzheimer, teraz rak macicy. Ciekawe na co jeszcze pomagają fajki? ;)
|
29 Sep 2008 by Kira | odsłon: 54
|
podsumowano (0) razy
|
Ktoś mi właśnie wlazł nieproszony na GG i zarzucił, że podobno z fajnego bloga zrobiłam sobie pamiętniczek 'co jadłam na śniadanie'. Podobnież jest to niedobrze, niefajnie, no i powinnam natychmiast przestać.
Oczywiście standardowo kazałam spadać na bambus i się nie wchrzaniać w moją piaskownicę - ale może i faktycznie parę słów skrobnę...
Otóż: od idei bloga tematycznego odeszłam w zasadzie niemal od razu po tym, jak na nią wpadłam. Z prostego powodu - takich blogów masa jest, nie chce mi się zasuwać nocami po Sieci i nowinek szukać skoro one się za chwilę i tak gdzieś pojawią. Lubię sobie za to o nich pogadać, zjechać jak na to zasługują, pochwalić jeśli uznam je za fajne. Nie zarabiam na CGN, mogę sobie tutaj robić co mi się żywnie podoba. A podoba mi się właśnie tak. I kropka.
A to, że ostatnio blog się zrobił (mono)tematyczny - to prosty efekt faktu, że w zależności od momentu życiowego, bardzo różne rzeczy okazują się być ważne. Przez te kilka miesięcy żyłam sobie ciążą - i blog to pokazywał. Teraz głównym motywem mojego działania jest zbicie pieprzonego ciśnienia - i to też tutaj widać. A że CGN najbardziej rozkręcił się w czasach, kiedy pozbywałam się pewnego sukinkota z życiorysu i w zasadzie tylko Sieć mnie kręciła - no to wtedy najwięcej było o niej. Normalne...
Podsumowując: nie zamierzałam i nie zamierzam robić tu konkursu popularności. Jak komuś nie leży - niech nie czyta i problem z bańki. Czy ja kogoś zmuszam czy jak...?
|
29 Sep 2008 by Kira | odsłon: 54
|
podsumowano (1) razy
|
Dorwałam jakiś czas temu już fajną stronkę z fryzjerem online. A jako że mam dziką ochotę zrobić sobie na głowie coś nowego, to go sobie potestowałam od razu. Efekty w dalszej części wpisu, coby mi się nie szwendały moje mordki po pierwszej stronie bloga ;P
A serio - w której wersji najlepiej? Zostawiłam wszystkie wykonane, łącznie z tymi które mi samej się nie podobają kompletnie. Ciekawa jestem czy tutaj też wskażecie mi tą samą fotkę, co wszyscy jak jeden mąż na gg :)
...podobnież dobry początek ;> I jak tak patrzę na amerykanizację podejścia do wymiaru sprawiedliwości w tym porąbanym kraju, to w sumie się zgadzam.
Poza całkiem poważnymi kwestiami prawnymi, coraz częściej pojawiają się takie na mój gust totalnie przesadzone. Przykładowo dwa pierwsze z brzegu:
- czy legalne jest stawianie w szkole minusów za brak książek - logika nakazywałaby porozmawiać z nauczycielami, ponieważ dziecko ma akurat trudną sytuację materialną. Ale przecież sądy mamy, po co rozmawiać.
- niekompletna przesyłka ze sklepu online - ze sprzedawcą pogada się dopiero strasząc przepisami, a jak. Na pewno celowo zdekompletował przesyłkę, w końcu to maszyny nie ludzie i nie zdarzają się błędy.
Ja tam pamiętam, że kiedyś się rozmawiało. Ot tak, normalnie, bez wyskakiwania od razu z przepisami, prawnikami i sądami. Te były zarezerwowane dla sytuacji podbramkowych, gdzie rozmawiać nie idzie i się jest jawnie ruchanym. No, ale w Stanach pozywa się - i wygrywa - o brak ostrzeżenia że gorąca kawa może być gorąca. A my jak te cielaki importujemy te kretynizmy do siebie.
Wnioski? Sądy nie powinny w ogóle rozpatrywać żadnych spraw poza karnymi. Nakładzenie sobie wzajemnie po pyskach jest szybsze, tańsze, a w końcowym rozrachunku także mniej stresujące dla obu stron.
|
28 Sep 2008 by Kira | odsłon: 57
|
podsumowano (1) razy
|
Dzisiaj minął wyznaczony przez doktorka na pierwszej wizycie termin narodzin Kamilki. Miał to być najszczęśliwszy dzień w moim życiu - był najgorszy. Popołudnie spędziłam na cmentarzu, oprzątnęłam trochę, zapaliłam znicz. Myślałam o tym wszystkim co chciałam Jej dać - i czego już nigdy nie dostanie.
Nie, nie napiszę niczego w rodzaju "cóż, tak miało widać być" - tak nie miało być. Miało być całkowicie, zupełnie inaczej. Ironią losu jest to, że teraz, kiedy nie jest to już tak pilnie potrzebne, nagle ciśnienie zaczęło mi całkiem przyjemnie spadać. I co ważniejsze - trzymać się na niskim poziomie...
Dorzuciłam zresztą przed chwilą licznik, jak widać średnia wychodzi 141/103, a najniższe zmierzone ostatnio to 135/96. Gdyby takie mi się trzymało w ciąży, nawet nie trafiłabym do szpitala. Złośliwość losu najnormalniej w świecie.
1 2 3 >
|
|
|
|