|
|
|
Kira MD: * Wyodrębnij samodzielnie swoje DNA * czytaj...
|
|
felietony: * Premium SMS - ile faktycznie zapłacisz? * czytaj...
|
|
|
|
Nie, nie ma mnie. Nie przyzwyczajajcie się w każdym razie za bardzo... Ostatnie parę tygodni miałam przeboje zdrowotne. Teraz już wiem czym spowodowane, ale tak czy inaczej w zasadzie kompletnie uniemożliwiały mi one normalne funkcjonowanie. Nevermind.
Zamierzałam pierwotnie walnąć tu kilkustronicowy opis z dużą ilością przekleństw, ale tak w zasadzie po co? Nic mi to nie zmienia. Wiem tylko jedno: NIGDY więcej nie zignoruję swojego instynktu.
Co to ja w sumie chciałam... Aha: Nie dobijać się do mnie, nie kombinować jak mnie złapać, zostawić GG, maile, telefony i co wam tam jeszcze wpadnie do głowy. I tak nie odpowiem, szkoda zachodu. Sorry. W nosie mam wszystko.
|
28 Jul 2008 by Kira | odsłon: 64
|
podsumowano (1) razy
|
22 lipca 2008r., w szpitalu w Nowej Soli, w sali porodów rodzinnych na Trakcie Porodowym oddziału położniczego, urodziła się nasza córka Kamila. Poród nastąpił w 32 tygodniu ciąży. Gdyby ciąża przebiegła prawidłowo, Kamila niemal na pewno byłaby tu z nami - ryczała że ma mokro i że chce cyca. Tak się jednak nie stało. Nasza córka zmarła prawdopodobnie nawet kilkanaście dni wcześniej, mniej więcej wtedy, kiedy próbowałam powiedzieć lekarzom, że coś jest nie tak. Dotknęłam tylko jej malutkiej główki, nie miałam siły nawet spojrzeć, musieliby mi kaftan przynieść chyba...
Naszprycowali mnie antybiotykami i glukozą, na szczęście dostałam też końskie dawki środków uspokajających - ale nawet z nimi nie wiem, co bym zrobiła, gdyby nie było przy mnie najwspanialszego męża, jakiego można mieć. Żyję. Choć nie w każdym momencie mam wrażenie, że to dobrze.
Nie mogę napisać jak to się stało. Paradoksalnie, to ja miałabym z tego tytułu problemy. Instynkt jednak dobrze mi podpowiadał - trzymać dziecko z daleka od naszej służby zdrowia. Nigdy więcej nie popełnię takiego błędu.
Pochowaliśmy Kamilę w piątek 25 lipca 2008r.
|
28 Jul 2008 by Kira | odsłon: 66
|
podsumowano (1) razy
|
Byliśmy wczoraj obejrzeć nową Biedronkę, którą postawili nam na Pomorskim. Biedronka jak Biedronka; ale i jej nie ominęła szajba "toreb ekologicznych", której doświadczam już w Tesco, Auchanie, Carrefourze, Plusie i w sumie każdej możliwej sieci. Fajnie że wszyscy nagle tacy ekologiczni, no nie?
Dobra. Kantować to ja nie mnie. Aktualnie sprzedawane "ekologiczne" torby dzielą się zasadniczo na dwa rodzaje. Pierwsze są biodegradowalne. Drugie - wielokrotnego użytku.
Torby biodegradowalne ogólnie rzecz biorąc byłyby fajnym pomysłem, gdyby nie jeden drobiazg: one się rozkładają tylko w specjalnych kompostowniach. Po wyrzuceniu ich do normalnego śmietnika zaś trafiają na wysypisko, gdzie się biodegradować ni cholery nie chcą. A widział ktoś gdzieś u nas pojemniki na te torby, z których odjeżdżają one do kompostowni...? Ano właśnie... A do przerabiania, w przeciwieństwie do normalnych foliówek, się nie nadają.
Ja tak na moment, bo znów zachwyciła mnie zawartość newsletterów, które sobie prenumeruję w celu dostawania pod nos ofert telezleceń. No, taka teoria przynajmniej była, bo praktyka to jest właśnie powód mojego nieustającego zachwytu - i żywy dowód na to, że Polak ze słowem pisanym ma poważny problem.
Co to jest "praca zdalna"? Cóż...: - operator żurawia - konsultant wdrożeniowy - pośrednik nieruchomości
Ale to to bajka... bo "praca w domu" to np.: - stolarz budowlany w Norwegii - pomoc domowa - pracownik domu opieki - pracownik działu wyposażenia domu
"Praca przez Internet"? A proszę bardzo: - administrator internet cafe - przedstawiciel handlowy firmy internetowej - koordynator instalacji internetu, tv i linii telefonicznych
Aż się boję zaglądać do kategorii "dodatkowa"... ;)
|
13 Jul 2008 by Kira | odsłon: 61
|
podsumowano (0) razy
|
Chciałabym jednak, by było jasne, kto za nimi (blogami - dop. Kira) stoi. Celem blogów jest pokazywanie prawdy, lecz niektórzy pod fałszywym nazwiskiem mogą kogoś oskarżać czy poniżać.
To ja może zacznę od oskarżenia i poniżenia, a potem się zadeklaruję - dobra?
No więc szanowni eurodeputowani - uważam was za bandę kretynów. Nie dlatego, że opowiadacie takie idiotyzmy - bo może i jakaś część ludzi kojarzy właśnie na takim poziomie, czemu nie. Nie dlatego, że próbujecie kontrolować każdą popirdułkę - bo to normalne, nie po to pchaliście się do Europarlamentu, żeby się teraz z kimś dzielić władzą nad opinią publiczną. Uważam was za bandę kretynów dlatego, że najwyraźniej wam się wydaje, że ten numer przejdzie. Że jak odpowiednio ludzi nastraszycie, stopniując te bzdury, to zaczniemy się bać, patrzeć na siebie zezem, a w końcu przegłosujemy nakaz "ujawniania się".
Sorry. To nie przejdzie.
A, deklaracja... No więc: za Cyber-Girl.NET stoję ja, prywatnie, we własnej wrednej osobie. I owszem, mam w tym parę różnych interesów; inaczej by mi się nie chciało...
|
11 Jul 2008 by Kira | odsłon: 63
|
podsumowano (0) razy
|
|
|
|
|